Podział firmy po rozwodzie to temat, który budzi ogromne emocje. I nic dziwnego, w grę wchodzą nie tylko pieniądze, ale lata pracy, zaangażowania i często poświęceń jednego z małżonków. Z mojego doświadczenia wynika, że to jeden z najbardziej złożonych elementów podziału majątku. Ale też jeden z tych, które najczęściej zaskakują.



Czy firma rzeczywiście jest “wspólna”?

Jeśli działalność była prowadzona w czasie trwania małżeństwa, sąd zwykle uznaje jej wartość za część majątku wspólnego.
I tu od razu ważne: nie chodzi o to, aby fizycznie „dzielić firmę na pół”. Najczęściej wygląda to tak:

  • firma zostaje przy tym, kto ją prowadzi;
  • druga strona otrzymuje spłatę odpowiadającą jej udziałowi.

Brzmi prosto, niestety tylko w teorii.



Wkład małżonka to nie tylko praca w firmie

Sąd nie patrzy wyłącznie na to, czy ktoś wystawiał faktury albo podpisywał umowy. Często większe znaczenie ma to, co nie było formalne. Sąd uwzględnia także:

  • opiekę nad dziećmi;
  • prowadzenie domu;
  • wsparcie przy sprawach firmowych
  • to, że ktoś zrezygnował z własnej kariery, aby druga osoba mogła firmę rozwijać.

To realny wkład, który zwiększa udział drugiego małżonka w rozliczeniu.



Wycena jako fundament całej sprawy

Aby podzielić firmę, trzeba najpierw ustalić jej wartość, najlepiej przez biegłego. I teraz kluczowa informacja: różnice między wycenami potrafią wynosić setki tysięcy złotych. Biegły analizuje m.in.:

  • przychody i koszty;
  • majątek firmy;
  • umowy, zobowiązania i bazę klientów;
  • potencjał firmy na przyszłość.

To, jak zostanie wykonana wycena, często rozstrzyga całe postępowanie.



Sąd patrzy szerzej, niż się wydaje

Firma to nie jest sztywny rejestr danych. To żywy organizm i sąd doskonale to rozumie. Dlatego przy podziale bierze pod uwagę:

  • ryzyko, jakie ponosi osoba prowadząca firmę;
  • to, że jej dochód może się zmienić;
  • to, jak rozstanie wpłynęło na biznes;
  • czy działalność ma realne perspektywy.

Sąd stara się, aby rozliczenie było uczciwe, ale też praktyczne tak, by firma mogła dalej funkcjonować.



Co w praktyce decyduje o wyniku?

Z mojego doświadczenia, a prowadziłam mnóstwo takich spraw, najważniejsze są:


1. Faktyczny wkład każdego z małżonków

Nie tylko „na papierze”. Również opieka nad domem, dziećmi, wsparcie w codzienności.


2. Rzetelna, obiektywna wycena firmy

To ona wyznacza punkt wyjścia do całej rozmowy o spłatach.


3. Realne możliwości dalszego prowadzenia działalności

Sąd nie chce zrujnować przedsiębiorstwa jednym orzeczeniem.



Podsumowanie

Każda sprawa jest inna. Każda firma jest inna. Każde małżeństwo też. I dlatego podział przedsiębiorstwa po rozwodzie nigdy nie sprowadza się do prostych wzorów. To raczej analiza historii dwóch osób i ich wspólnej pracy, ubrana w ramy prawne i liczby.

Jeśli jesteś w takiej sytuacji lub dopiero ją przewidujesz, odpowiednie przygotowanie dokumentów, zabezpieczenie finansów i przemyślana strategia mogą zrobić ogromną różnicę.

Autor: Adwokat Patrycja Piechaczek-Sokołowska