Po rozstaniu rodziców kontakty z dzieckiem często stają się jednym z najtrudniejszych tematów. Nie dlatego, że zawsze brakuje dobrej woli. Czasem po prostu emocje między dorosłymi są tak silne, że dziecko zaczyna funkcjonować pomiędzy ich pretensjami, żalem i wzajemnymi oczekiwaniami.
Zdarza się, że jeden z rodziców nie wydaje dziecka na kontakt. Zdarza się też, że formalnie „nie zabrania”, ale w praktyce stale coś stoi na przeszkodzie: choroba, zmęczenie, inne plany, brak odpowiedzi na wiadomość, zmiana terminu w ostatniej chwili.
Dla rodzica, który czeka na kontakt z dzieckiem, każda taka sytuacja jest trudna. Pojawia się bezradność, złość, poczucie utraty wpływu i obawa, że więź z dzieckiem będzie z czasem coraz słabsza.
W takich sprawach nie chodzi jednak tylko o prawa dorosłych. Najważniejsze jest dziecko jego poczucie bezpieczeństwa, stałość relacji i to, aby nie musiało wybierać między rodzicami.
Kiedy zaczyna się problem?
Pojedyncza zmiana terminu kontaktu nie zawsze oznacza jeszcze utrudnianie kontaktów. Życie rodzinne bywa nieprzewidywalne. Dziecko choruje, plany się zmieniają, zdarzają się sytuacje wyjątkowe.
Problem zaczyna się wtedy, gdy odwoływanie albo ograniczanie kontaktów staje się powtarzalne. Gdy drugi rodzic nie odpowiada na wiadomości, nie wydaje dziecka, ustala wszystko jednostronnie albo sprawia, że każdy kontakt wymaga kolejnych próśb i tłumaczeń.
Często słyszę od klientów: „Ja nie chcę wojny. Chcę po prostu wiedzieć, kiedy mogę zobaczyć dziecko”.
I to jest bardzo ważne zdanie. Dobrze uregulowane kontakty nie mają służyć zaostrzeniu konfliktu. Mają zmniejszyć niepewność.
Dlaczego ogólne ustalenia często nie działają?
W wielu sprawach rodzice na początku ustalają kontakty bardzo ogólnie: „po wcześniejszym uzgodnieniu”, „w zależności od możliwości”, „co drugi weekend, jeśli dziecko będzie chciało”.
Jeżeli rodzice dobrze ze sobą rozmawiają, takie rozwiązania mogą wystarczyć. Ale przy konflikcie najczęściej stają się źródłem kolejnych sporów.
Jedna strona uważa, że kontakt został ustalony. Druga twierdzi, że nic nie było pewne. Jedno z rodziców czeka, drugie zmienia plan. Dziecko widzi napięcie i zaczyna kojarzyć kontakty nie ze spokojnym czasem z rodzicem, ale z konfliktem dorosłych.
Dlatego przy trudnej komunikacji kontakty powinny być określone konkretnie: dni, godziny, sposób odbioru i odwożenia dziecka, wakacje, ferie, święta, urodziny, kontakt telefoniczny. Im mniej miejsca na dowolną interpretację, tym mniej okazji do sporu.
Co można zrobić, gdy kontakty są utrudniane?
Pierwszym krokiem zwykle nie powinno być pisanie emocjonalnych wiadomości ani reagowanie w złości. To zrozumiałe, że rodzic chce natychmiast odpowiedzieć, gdy kolejny raz nie widzi dziecka. Tyle że wiadomości pisane w napięciu często później wracają w aktach sprawy.
Lepiej zacząć od uporządkowania faktów.
Warto zapisywać daty odwołanych kontaktów, zachowywać wiadomości, potwierdzenia prób porozumienia, krótkie informacje o tym, jak wyglądała dana sytuacja. Nie chodzi o tworzenie wielkiego dziennika konfliktu. Chodzi o to, aby w razie potrzeby móc pokazać, że problem nie był jednorazowy.
Jeżeli kontakty nie zostały formalnie ustalone, można rozważyć wniosek o ich uregulowanie. Jeżeli są już uregulowane, ale drugi rodzic ich nie wykonuje, trzeba sprawdzić, czy orzeczenie jest wystarczająco precyzyjne i jakie działania będą właściwe w danej sytuacji.
A jeśli dziecko mówi, że nie chce iść do drugiego rodzica?
To jedna z najdelikatniejszych sytuacji.
Nie każda odmowa dziecka oznacza to samo. Czasem dziecko rzeczywiście przeżywa trudność w relacji z rodzicem. Czasem reaguje na napięcie między dorosłymi. Czasem znajduje się w konflikcie lojalnościowym i czuje, że kontakt z jednym rodzicem zrani drugiego.
Dlatego nie powinno się automatycznie zakładać ani tego, że dziecko „jest nastawiane”, ani tego, że kontakt należy natychmiast przerwać. Trzeba przyjrzeć się całej sytuacji: wiekowi dziecka, dotychczasowej relacji z rodzicem, sposobowi komunikacji między rodzicami i temu, co dzieje się przed oraz po kontaktach.
W sprawach rodzinnych najgorsze są proste odpowiedzi na trudne problemy. A kontakty z dzieckiem rzadko są problemem wyłącznie prawnym. To także sprawa emocji, lojalności i poczucia bezpieczeństwa dziecka.
Czego unikać?
W sprawach o kontakty bardzo ważne jest, aby nie wciągać dziecka w konflikt dorosłych.
Nie warto pytać dziecka, „czy chce iść do taty” albo „czy chce wracać do mamy” w sposób, który przerzuca na nie ciężar decyzji. Nie warto komentować drugiego rodzica przy dziecku. Nie warto też prowadzić rozmów tak, aby dziecko czuło, że musi opowiedzieć się po jednej ze stron.
Rodzic, który chce uregulować kontakty, powinien pokazać, że działa w interesie dziecka, a nie tylko przeciwko drugiemu rodzicowi. To ma znaczenie nie tylko w sądzie, ale przede wszystkim w codziennym życiu dziecka.
Kiedy skonsultować sprawę z adwokatem?
Konsultacja jest potrzebna szczególnie wtedy, gdy problem się powtarza, kontakty nie dochodzą do skutku, dziecko jest zniechęcane do jednego z rodziców, ustalenia są zbyt ogólne albo drugi rodzic nie respektuje orzeczenia sądu.
Podczas konsultacji można ocenić, czy w danej sprawie potrzebne jest uregulowanie kontaktów, zmiana dotychczasowego postanowienia, doprecyzowanie zasad albo działania związane z niewykonywaniem kontaktów.
Nie każda konsultacja oznacza od razu sprawę w sądzie. Czasem jej celem jest po prostu sprawdzenie, jakie są możliwości i jak nie popełnić błędów, które później utrudnią sprawę.
Podsumowanie
Utrudnianie kontaktów z dzieckiem to sytuacja, której nie warto zostawiać przypadkowi. Jeżeli problem się powtarza, a dziecko zaczyna funkcjonować w napięciu między rodzicami, potrzebne są jasne zasady.
Dobre uregulowanie kontaktów nie jest po to, aby zaostrzyć konflikt. Jest po to, aby dziecko wiedziało, czego może się spodziewać, a rodzice mieli mniej przestrzeni do kolejnych sporów.
W sprawach dotyczących dzieci znaczenie mają nie tylko przepisy. Liczy się również wyczucie, sposób komunikacji i umiejętność zaproponowania rozwiązań, które będą możliwe do wykonania w zwykłym życiu.
FAQ
Warto dokumentować sytuacje, w których kontakt nie dochodzi do skutku, i sprawdzić, czy kontakty są formalnie uregulowane. Jeżeli problem się powtarza, warto skonsultować dalsze działania.
Tak. Kontakty z dzieckiem można uregulować niezależnie od tego, czy rodzice byli małżeństwem.
W sprawach konfliktowych najczęściej tak. Precyzyjne ustalenie wakacji, ferii i świąt pomaga ograniczyć kolejne spory.
Trzeba ustalić, z czego wynika odmowa. Może chodzić o rzeczywistą trudność dziecka, napięcie między rodzicami albo konflikt lojalnościowy.
Nie. Konsultacja może służyć ocenie sytuacji, dokumentów i możliwych rozwiązań przed podjęciem decyzji o dalszych krokach.
Autor: Adwokat Patrycja Piechaczek-Sokołowska